Wraz z wejściem amerykańskiego przewoźnika na rynek londyński otrzymał on licencję na pięć lat w 2012 roku. Wydział transportu w stolicy Wielkiej Bbrytanii postanowił przedłużyć zezwolenie na kolejne cztery miesiące, Uber domaga się jednak by było to następne 5 lat. Decyzja ta spowodowana jest prawdopodobnie zamiarem podniesienia składek dla prywatnych przewoźników, która Ubera może kosztować prawie dwa razy więcej niż dotychczas.

To nie pierwszy problem, z którym przewoźnik konfrontuje się w Europie. Początkowo Uber musiał wycofać się z Węgier, gdzie na podstawie uchwalonej ustawy jego działalność stała się nielegalna. Następnie Dania, także zakaz działalności na podstawie zmiany przepisów. Kolejny rynek to Włochy, gdzie restrykcje zostały zaostrzone do kar pieniężnych, gdyby Uber nie przestał funkcjonować od dnia zakazu za każdy dzień musiałby zapłacić 10 600 dolarów. Tymczasowy zakaz został nałożony również w Brnie, w tym przypadku władze uznały, że każdy samochód Ubera powinien zostać oznaczony jak standardowa taksówka.